ŻEGNAMY KS. KANONIKA WŁADYSŁAWA JARÓGA
Nasza wspólnota parafialna po raz drugi przeżywała w niewielkim odstępie czasu pożegnanie wieloletniego proboszcza parafii pw. Siedmiu Boleści Najświętszej Maryi Panny – Ks. Kanonika Władysława Jaróga. W lipcu 2020 roku Ks. Kanonik zamieszkał w Domu Księży Emerytów Diecezji Tarnowskiej im. św. Józefa w Tarnowie. 11 listopada 2021 roku, w godzinie Bożego Miłosierdzia, Ks. Władysław odszedł do domu Ojca.
Urodził się 13 maja 1933 roku w Słotowej, jako syn Henryka i Agnieszki z domu Wójcik. Egzamin dojrzałości złożył w Pilźnie w 1953 roku. Wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego w Tarnowie, a po ukończeniu studiów filozoficzno-teologicznych otrzymał święcenia kapłańskie z rąk biskupa Karola Pękali w dniu 29 czerwca 1958 roku w Tarnowie.
Potem była praca wikariusza w parafiach: Chomranice (od 15 lipca 1958 r.), Rzezawa (od 10 lipca 1961 r.) i Dąbrowa Tarnowska (od 1 sierpnia 1964 r.). Po niecałych siedmiu latach od święceń został mianowany 31 marca 1966 roku proboszczem naszej parafii w Nieczajnej. Ten urząd pełnił do 22 sierpnia 2003 roku, a następnie pozostał u nas w charakterze rezydenta. To były 54 lata spędzone w Nieczajnej, w tym 37 lat w roli jej pasterza, a 17 w roli rezydenta. Tyle mówią suche liczby.
A codzienność Ks. Władysława? To najpierw duszpasterzowanie w starym kościele i na starej plebanii. Potem budowa nowej świątyni, plebanii i budynku gospodarczego w trudnych czasach, gdy wszystkie materiały budowlane trzeba było zdobywać (a niekiedy „załatwiać”). I godna podziwu postawa kapłana, który na równi (a często o wiele więcej) pracował fizycznie z parafianami przy wszystkich pracach budowlanych. Bo był „słusznej” postury, silny i mocarny. Do tego praca fizyczna przy prowadzeniu gospodarstwa rolnego, któremu oddawał się z pasją, bo korzenie rolnicze nie pozwalały inaczej. Niezliczona ilość modlitwy brewiarzowej i różańcowej. Setki godzin spędzonych w konfesjonale w swojej parafii i w sąsiednich. Tysiące udzielonych sakramentów świętych i celebrowanych Eucharystii – tylko Bóg je policzył. Katechizacja w punktach katechetycznych, później w szkole. Założenie Parafialnego Oddziału Akcji Katolickiej, świętującej jubileusz 25-lecia działalności. Opieka nad schorowanym ks. Michniakiem w Luszowicach. Jak jeden człowiek był w stanie temu wszystkiemu sprostać, nie zaniedbując którejś dziedziny? A o ilu dobrych czynach nic nie wiemy, bo były czynione „w ukryciu” i bez rozgłosu?
Na „emeryturze” comiesięczne I-piątkowe wyjazdy z parafianami na nocne czuwanie do sanktuarium w Mogile. Współpraca z następcą na urzędzie proboszcza – zgodna i nacechowana wzajemnym szacunkiem, stanowiąca wzór dla całej diecezji.
Ks. Władysław był człowiekiem skromnym, z dużym dystansem do siebie. Pracowitym i zaradnym. Radosnym, z poczuciem humoru, zauważającym potrzeby drugiego człowieka, spieszącym z pomocą i dobrą radą. Towarzyskim, gościnnym i odwiedzającym parafian i współbraci w kapłaństwie.
W dowód wyróżnienia za gorliwie pełnioną posługę kapłańską otrzymał 25 listopada 1969 roku diecezjalne odznaczenie Expositorium Canonicale, a 20 grudnia 1983 roku diecezjalny przywilej Rochetto et Mantoletto. Wielu kapłanów tytułowało go „księże prałacie”, choć tej godności nie dostąpił.
Uroczystości pogrzebowe w sobotę, 13 listopada 2021 roku o godzinie 12.00, zgromadziły w Nieczajnej ogromne tłumy parafian, przyjaciół i znajomych, rodzinę, kapłanów. Już dzień wcześniej modliliśmy się za naszego duszpasterza, polecając jego duszę w modlitwie różańcowej i koronce. W sobotę od wczesnych godzin rannych modlitewne czuwanie podjęli członkowie róż różańcowych i róż Siedmiu Boleści NMP, Akcja Katolicka i Rada Parafialna. Gdy w świątyni trwała ta modlitwa, w Domu Księży Emerytów odprawiono Mszę św. o godzinie 9.00. Potem Ks. Kanonik Władysław powrócił do Nieczajnej, aby pożegnać się ze swoimi owcami. Do świątyni ciało zmarłego Kapłana wnieśli na swoich barkach strażacy, którzy trzymali straż honorową podczas uroczystości pogrzebowych.
Koncelebrowanej Mszy św. przewodniczył ks. biskup Stanisław Salaterski, który wygłosił również homilię pogrzebową, w ciepłych słowach ukazując i wspominając postać Ks. Kanonika. W liturgię włączyli się także parafianie. Po Eucharystii popłynęły słowa podziękowań i wdzięczności z ust parafian reprezentowanych przez Radą Duszpasterską i Akcję Katolicką, kolegi kursowego ks. kanonika Kazimierza Pacha, ks. prałata Stanisława Sojki w imieniu księży rodaków, obecnego proboszcza ks. Stanisława Bielenia.
W asyście uczniów szkoły podstawowej z kremowymi różami, pocztów sztandarowych szkoły i straży pożarnej, strażaków, kapłanów i parafian, Ks. Kanonik został przewieziony na cmentarz w Pilźnie, gdzie spoczął w grobowcu rodzinnym. Taka była ostatnia wola Ks. Władysława Jaróga.
Ilość zamówionych Mszy św. świadczy o miłości, szacunku i wdzięczności ludzi, którzy spotkali Ks. Kanonika na swej życiowej drodze. Z niedosytem, że może za życia nie za wszystko zdążyliśmy Ks. Władysławowi podziękować, okazać przywiązanie. Ale możemy to jeszcze uczynić teraz w modlitwie, z głęboką wiarą w świętych obcowanie.
Dziękujemy naszemu Pasterzowi, ks. Kanonikowi Władysławowi, za świadectwo życia kapłańskiego – niezłomnego, pracowitego, radosnego, z ufnością Bogu, z umiłowaniem Maryi, z ludźmi i dla ludzi. Bóg zapłać, Księże Kanoniku!
829 Wszystkie odsłony, 1 Dzisiejsze odsłony



























































